D

D

środa, 27 listopada 2013

POWITANIE :D

WITAJ CZŁOWIEKU, KTÓRY CZYTASZ TE SŁOWA!
Kochany czytelniku, wiedz, że jest mi niezmiernie miło, że tutaj jesteś, a będzie mi jeszcze bardziej miło, jeśli zdecydujesz się przeczytać pierwszego parta. No a jeśli pozostaniesz ze mną do końca, to chyba zwariuję z radości :)
W końcu dałam radę jakoś się ogarnąć i założyć tego bloga. Tak naprawdę nie miałam w planach publikować kolejnego opowiadania, ale zrobiłam to ze względu na prośbę Czytelniczki. Pewnie nie będę miała zbyt wiele czasu na dodawanie nowych partów <maturka się zbliża>, ale mogę obiecać, ze będę robiła co w mojej mocy. W zamian za moje starania liczę na szczerość. Nie potrzebuję miliona komentarzy, ale mam nadzieję, że jeśli  zauważysz jakikolwiek błąd, niezgodność itp., to w jakikolwiek sposób dasz mi znać. 
Blog nie do końca wygląda tak jak sobie to wyobrażałam <podaruję sobie wymienianie wad>, ale na razie nie mam zbyt wiele czasu, żeby zrobić coś porządnego. Postaram się nad tym popracować, kiedy znajdę kilka minut wolnego. 
Okej, to może parę słów na temat opowiadania. Oczywiście nie byłabym sobą, gdyby nie dotyczyło ono jakże kochanego kanadyjskiego zespołu SIMPLE PLAN. Pisałam je przeszło rok temu i niestety tylko ono na dzień dzisiejszy nadaje się do publikacji. Treści nie będę opowiadała, bo potem będzie się nieciekawie czytało. 
Z góry ogromne podziękowania za to, że dołączacie do grona moich czytelników albo za to, że wciąż ze mną wytrzymujecie :) Wiedzcie, że jesteście dla mnie przeogromnym wsparciem i w sumie tylko ze względu na Was ten blog istnieje. 

kazecia 

1 komentarz: